Spostrzeżenia psychologiczne podczas zasypiania cz. 9

W tym celu zrobiłem następujące doświadczenie: ażeby zjednoczyć wpływ zmniejszenia ruchów oczu, szczęki, krtani, a pośrednio i zachowanie się reszty ciała ujednostajnić, zacząłem rachować w myśli cokolwiek zwolnione oddechy, co doprowadziło mnie, po wielu próbach, do następujących drobnych spostrzeżeń.

Jeżeli staramy się całą świadomość skupić na monotonno liczenie oddechów, w ten sposób, że każde wdechnięcie liczy się za jeden, następne wydechnięcie za drugi itd., to niepodobna nam jest długo utrzymać się przy kontroli świadomie, i najczęściej zaraz po kilkunastu oznaczeniach, dwie lub trzy kolejne cyfry wymykają się nam z pod świadomości, chociaż nie przestajemy liczyć i to liczyć dobrze, ale bezwiednie. A w każdym razie nawet przy bardzo małej senności, nie podobna dojść do stu w ten sposób, żeby każda z liczb była zarówno świadomą. Ta nierówna jasność świadomości, lub nawet zupełnie bezwiedne rachowanie objawia się w ten sposób, że doszedłszy np. do 20 pamiętamy, żeśmy liczyli 16-cie, ale 17, 18 i 19 nie pamiętamy. Niemniej jednak czujemy, żeśmy tych liczb nie przeskoczyli, i że owo 20 odpowiada ściśle rzeczywistej liczbie oddechów.

Comments

  1. By Reklama