Spostrzeżenia psychologiczne podczas zasypiania cz. 4

Nadto głowa, w skutek działania mózgu rozgrzewa się; a nogi ziębną, skłaniając nas do podciągnięcia ich ku sobie i w ogóle zmiany ułożenia, co wszystko nieruchomość ciała narusza. Chcąc więc, pomimo to, dopełnić warunku, musimy się starać o ile możności, o jak najdogodniejsze położenie, i siłą woli powstrzymywać odruchy, dążące do zmiany miejsca. Jeżeli jednak umysł jest zbyt rozbudzonym i wysilenie woli musi być znacznym, to najczęściej, zamiast pożądanego skutku, zniechęcimy się tylko do doświadczeń i wolimy raczej zapalić świecę dla czytania książki lub innego zajęcia, zamiast męczyć się i irytować próbami.

Tymczasem w takim wypadku, możemy jeszcze znaleźć pomoc, usiłując pośrednio powstrzymywać ruchy naszego ciała. Ktokolwiek zada sobie pracę podobnych obserwacji, ton łatwo się przekona, że najtrudniej jest powstrzymać ciało od ruchów, wtedy właśnie, kiedy się o to staramy. Wiadomo jak trudnym jest nieruchome siedzenie przy otografii, zwłaszcza gdy takowe nieco dłużej trwać musi, a tymczasem w życiu swobodnym, ileż to razy, zamyśliwszy się, przesiedzimy pięć i dziesięć minut nieruchomo, bez żadnego zmęczenia. Przyczyną tego jest to, że w tym ostatnim razie nie ma żadnego Wysilenia woli, żadnego natężenia uwagi w kierunku naszych członków, lecz po prostu sam charakter myśli, poważny, spokojny, i właśnie zupełne oderwanie uwagi od własnego ciała, powodują, że ciało to, zostawione samo sobie, a nie drażnione ani zewnętrznymi ani wewnętrznymi pobudkami, spoczywa nieruchomo.

 

Comments

  1. By Reklama